Witajcie kochani (jakby powiedział niegdyś Stanisław Soyka).
W poprzednim poście obiecałem Kronikarza. Oto i Kronikarz. Kończony w sumie wczoraj po dwunastogodzinnym dniu pracy, dlatego pewne niedociągnięcia (jak to zwykle u mnie) są. Ale wyszedł chyba na tyle przyzwoicie, że można się nim pochwalić na CMoN. Jako, powiedzmy, ktoś w rodzaju fluffowego betonu, maluję swoje Karmazynowe Pięści w sposób "klasyczny". Konsyliarze biali, Kronikarze niebiescy, Techmarini czerwoni, Kapelani czarni. Drażni mnie nowa moda, lansowana zresztą przez Warsztat Gier, na malowanie wszystkiego w barwach Zakonu (zielony Techmarine Salamander z poprzednioedycyjnego podręczcznika do SM, gdzieś widziałem też czerwonego Kronikarza do BA). Bądź co bądź inny kolor pancerza to oznaka zajmowanego stanowiska. Musi być widać że Kronikarz to Kronikarz a nie jakiś tam Taktyczny, Sierżant czy inny Devastator.
Ze wszystkiego najbardziej jestem zadowolony z siekiery. Wyszła prawie tak jak chciałem (niestety, w trakcie jej malowania rozjechał mi się pędzel i efekt jest nie do końca właściwy). A dlaczego zielone Pieczęcie Czystości? Bo tak. Gdzieś u kogoś podpatrzyłem (zdaje się na Krwawych Aniołach, gdzie czerwone Pieczęcie zlewałyby się z czerwonymi pancerzami) i stwierdziłem, że bardzo fajnie to wygląda i bardzo dobrze komponuje się z niebieskim.
Dobra, dosyć gadania. Focie z rąsi.
Nie wiem dlaczego, ale wash na czerwonym strasznie mi się rozjechał i wygląda to na przybliżeniu paskudnie. Jako figurka malowana na TT myślę że jest OK. Mam nadzieję że i Wam się spodoba.
Jutro mam nadzieję skończyć powrót do korzeni. Czas do pędzla, kochani!
Czołgiem!
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą HQ. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą HQ. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 13 maja 2014
czwartek, 27 marca 2014
10 Kompania a raczej jej szef
Dawno nic nie malowałem do Czterdziestki, a że nowy miesiąc i nowy temat w PMotM mi podpasował (a i model miałem odpowiedni), chciałbym Wam przedstawić Kapitana 10 Kompanii (zamiennie używanego jako Mistrza Zakonnego-a co!), Mistrza Rekrutów Luisa Quintero.
Mistrz jest standardowo wyposażony w tarczę energetyczną lub (w zależności od potrzeb) Wieczną Tarczę, kunsztowny pancerz (no co, ma bajerancki naramienniczek i fajną maskę na gębie :P) i rękawicę energetyczną (źle bym się czuł, jakby moje Karmazynowe Pięści nie miały porządnych power fistów :P). Żelaznej Aureoli nie ma, za to w nagrodę za niezachwianą wairę w Imperatora (a także uratowanie świątobliwego zadka przed odstrzeleniem z ręki jakiegoś zagubionego Orka) od Kapłana Ministorum dostał Różaniec (tak, wiem, Rosarius to nie jest to samo, niemniej są przesłanki pozwalające na utożsamianie tego przedmiotu własnie z klasycznym różańcem). W sumie i to i to inv 4+ (z którego nie będe korzystał bo mam przecież 3+ od tarczy). Innymi słowy-pełny WYSIWYG (zwany przez jednego z moich znajomych "wyświgiem" ;)).
Płaszcz trochę dziwnie wygląda, ale to z powodu tego, że model jest jednak trochę nad szarpnięty zębem czasu (leżał w kartonie chyba z 10 lat zanim się za niego wziąłem). Mam nadzieję, że mam się podoba.
W sobotę wrzucam Inkwizytorkę, już jest praktycznie skończona, tylko muszę jej dorobić odpowiedni kapelutek :D
Czołgiem!
Subskrybuj:
Posty (Atom)